czwartek, 14 lutego 2013

W dniu świętego Walentego,
dla misiaczka kochanego,
wielkie serce ślę ja skrycie,
bo ja kocham cię nad życie.

 
 
Moje serce, choć malutkie,
bardzo wierne i cieplutkie.
Tylko tobie jest oddane,
tylko w tobie zakochane ♥
 
Wesołych i ciepłych walentynek życzy wam Sweet Princess


 
 
PS Następna notatka na którą tak długo czekacie ukaże się już w ten weekend :)

niedziela, 13 stycznia 2013

тσ נєѕz¢zє иιє кσиιє¢ ... ¢z. 1

Siedziba NCIS

Rano. Ziva i Tim wchodzili właśnie do biura rozmawiając o czym ale gdy podeszli do swoich biurek zobaczyli Toniego śpiącego przy swoim. Ziva uśmiechnęła się pod nosem,  wyjęła z szuflady w biurku marker i zwinnym ruchem namalowała Toniemu wąsy i małą brodę. Tim cicho  śmiał się pod nosem. Po kilku sekundach DiNozzo się przebudził bo Ziva z hukiem zamknęła półkę. Przetarł oczy ziewając i zobaczył, że Tim i Ziva się śmieją.
- O co chodzi ? -spytał zdziwiony - zaśliniłem się ?
- Nie, spójrz w lusterko- powiedzieli prawie jednocześnie David i McGee
Tony niewiele myśląc wyjął z szafki lusterko i się przejrzał
- Co wyście zrobili !? - krzyknął.
Ale nie zdążyli odpowiedzieć bo w tym momencie do biura wszedł Gibbs mówiąc
-DiNozzo ogoliłbyś się. Bierzcie rzeczy, był napad na
- Ale szefie to.. eh nieważne - powiedział zrezygnowany Tony, a reszta zaczęła się śmiać ( oprócz Gibbsa rzecz jasna ;D ) i wziąwszy swoje rzeczy podążyli do windy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bank w waszyngtonie
Kiedy agenci dojechali już na miejscu była już policja oraz Ducky . Gdy weszli do banku zobaczyli leżące na ziemi ciało jakiegoś mężczyzny.
- McGee dowiedz się kto to, ziva porozmawiaj z dyrektorem banku , DiNozzo zdjęcia - powiedział Gibbs i podszedł do ciała przy którym już siedział Ducky i Palmer.
- Co mu się stało? -spytał
- Dostał kulą w głowę. Śmierć na miejscu. Więcej mogę powiedzieć po sekcji ale w tym wypadku będzie ona raczej zbędna. - odpowiedział mu Ducky
W tym momencie podszedł do nich Tim i Tony

- Szefie mam identyfikację to Jon Flensburg ma 33 lata, pracownik w sklepie spożywczym, zwykły Amerykanin.
- Mam zdjęcia - dodał DiNozzo
-A gdzie Ziva? - spytał Gibbs
- Jestem - powiedziała Ziva podchodząc do nich. Dyrektor dał mi nagranie z kamer ochronnych. Po drodze spotkałam kobietę która pracuje w tym banku i powiedziała, że ok godzinę temu wszedł tu zamaskowany bandyta zaczął żądać pieniędzy ,a gdy mu odmówiła strzelił do tego pana i porwał 2 kobiety.
- Wracajmy do bazy obejrzeć nagranie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Biuro NCIS
- McGee masz nagranie ?- spytał Gibbs
- Tak już, razem z Abby poprawiliśmy jego jakość więc będzie bardziej czytelny- powiedział Tim i włączył nagranie.
Reszta agentów podeszła bliżej by je zobaczyć.
Było tak jak mówiła ta kobieta. Do  banku wszedł zamaskowany facet krzyknął by dać całą kasę, ta kobieta mu odmówiła więc znienacka wyjął pistolet i strzelił do pierwszej lepszej osoby (którą w tym przypadku był Jon) i porwał 2 dziewczyny które też pracowały w tym banku i z pistoletem przyłożonym do jednej z nich do głowy udał się w stronę wyjścia.
- DiNozzo, dowiedz się czegoś więcej o tych kobietach, McGee ..
- Pójdę do Abby i spróbujemy zidentyfikować tego bandziora.
-A ja znajdę numer do tej kobiety z banku. Może coś na jeszcze powie - odezwała się Ziva

Po pewnym czasie...
- Szefie mam już dane tych kobiet- powiedział Tony - To Taila ma 20 lat, jest praktykantką w tym banku, oraz chodzi na studia ekonomiczne.- mówiąc to na wyświetlaczu pojawiło się  jej zdjęcie. Ładna dziewczyna o długich, prostych, blond włosach i niebieskich oczach.
- Druga to Amber 26 letnia pracownica tego banku, wraz z narzeczonym przeprowadzili się 3 miesiące temu z Nowego Yorku do Waszyngtonu. Nagle przyszedł Tim.
- Mam niewyraźne zdjęcie zabójcy - powiedział i pokazał powiększone zdjęcie.
- To chyba Smith - odezwał się nieznajomy głos. Odwrócili się wszyscy i zobaczyli kobietę najwyżej na 28 lat o długich, brązowych i kręconych włosach.
- To z tobą rozmawiałam dziś rano, tak ? - spytała Ziva
- Tak, jestem Sarah.
- Znasz go? - tym razem pytanie padło z ust Toniego.
-Jeśli to ten mężczyzna o którym myślę to tak.
-A po co tu przyszłaś?
- Po pomoc. Dostałam SMS z wiadomością, że jeśli nie przyjadę z milionem dolarów do starego magazynu w 1,5 godziny to te dziewczyny co je porwał zginą - mówiła prawie płacząc- Mówił że podłożył tam bombę odliczającą czas.
-Kiedy dostałaś tego SMS ?
- Jakieś..  -spojrzała na zegarek - 30 minut temu.
-A wiesz gdzie to jest ?- spytał Gibbs.
-Tak.
-Więc jedziemy.
 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
40 minut później
Stary, opuszczony magazyn

- Bomba musi być w tym budynku- powiedziała Sarah.
- Dobrze na 3 wchodzimy - powiedział Gibbs- 1,2,3 teraz !
I w tym momencie 4 agentów wywarzając drzwi znalazło się u progu budynku. Przy końcu korytarza zobaczyli Amber przywiązaną do dużej rury. Cały zespól szybko podbiegł do niej  i pomógł ja rozwiązać
-  Kto to zrobił ? - zapytał Tony
- To Smith. Porwał też Tailę. Musicie ją znaleźć. Ten typ porwał nas obie z tego banku, ale mnie zostawił tutaj, ale Tailę zabrał gdzieś dalej -powiedziała
Gibbs kazał jej wracać do domu a sam ze swoimi agentami ruszyła dalej korytarzem. Starali się iść szybko ale zarazem ostrożnie. Nie wiedzieli co może na nich czekać lecz musieli też szybko znaleźć Tailę zanim coś jej się stanie.Nagle wychodząc zza rogu zobaczyli Taile leżącą nieprzytomną na ziemi z bombą przywiązaną o niej. Tim chciał po nią pójść ale zatrzymał go jego szef.
- Na pewno zamontował pułapki. Nie jest głupi. - powiedział i rzucił w stronę Dziewczyny kamień. Gdy kamień tylko się zatrzymał nad nim przeleciały noże które wyleciały ze ściany, a prze nim pojawił się basen pełen węgorzy elektrycznych.
- Najlepiej będzie jeśli przejdzie tylko jedna osoba i rozbroi bombę - zauważył Tim
- Ja to zrobię - powiedziała Ziva i nie czekając na odpowiedź ruszyła w stronę Taili. Zwinnymi kocimi ruchami ominęła pułapki i zaraz potem znalazła się obok niej. Szybko zaczęła rozrabiać bombę. Była on dość skomplikowana w budowie więc miała trochę z tym problemu.Tony i reszta z niepokojem patrzyli na migoczące cyferki na ładunku które dawały znać ze mają coraz mniej czas. 5,4,3,2 i w tym momencie zegar się zatrzymał, a Zva odetchnęła cicho z ulgą. Reszta zespołu też się uspokoiła . David wzięła Taile na plecy i z powrotem udała się do przyjaciół którzy już na nią czekali z uśmiechem na twarzy, że nic jej się nie stało.
- Wracajmy - powiedział Gibbs i wszyscy ( razem z Tailą która już się zbudziła ) wrócili do bazy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedziba NCIS
Gdy siedzieli przy swoich biurkach Abby podeszła do nich z szampanem i kieliszkami które postawiła na biurko Gibbsa i zaczęła do nich nalewać.
- A to z jakiej okazji? - spytał Tony
Nie wiecie? To nasza wspólna 400 sprawa którą rozwiązaliśmy wszyscy razem ! - Krzyknęła
Agenci nieco zaskoczeni podeszli do niej i wzięli kieliszki.
Nagle Ziva usłyszała, że dostała SMS wiec szybko podeszła do swojego biurka i już chciała wyjąć z szuflady komórkę gdy zobaczyła że na dnie szuflady leży jakaś kartka. Wzięła ją i przeczytała w myślach:
"  Brawo udało ci się rozbroić bombę ale to jeszcze nie koniec.... " . Ziva szybko schowała kartkę do kieszeni i wróciła do znajomych, powtarzając sobie w myślach te słowa i zastanawiając się co one mają znaczyć...


Następna część będzie nie wcześniejszej niż w sobotę. Za wszystkie błędy które mogą pojawić się w tym tekście przepraszam gorąco, a w następnych częściach wszystko się wyjaśni.
                                                :)

sobota, 5 stycznia 2013

" ¢zу тσ נαωα, ¢zу тєż ѕєи ? "

                                  HEJKA!!!

Na początku chciałam was bardzo przeprosić, bo notatka miała być wczoraj, a jej nie dodałam. Mam nadzieję ,że mi wybaczycie i obiecuję, że w 99,9% już to się nie powtórzy ;) A więc zapraszam do czytania.
                                               "CZY TO SEN ,CZY TEŻ JAWA ?"
Tony leżał na swoim łóżku i patrząc w sufit rozmyślał nad czymś.Tak on Anthony DiNozzo spędził chyba jedyną noc w życiu SAM. Jednak mało go to obchodziło bo miał większe problemy ,a raczej problem. Zakochał się. Ale jak na jego przystało nie w byle kim tylko... w samej Zivie David. Nie miał pojęcia jak to się stało. Przecież na początku jak pojawiła się tu w ncis ,nikt jej nie ufał. Przecież jej brat (co prawda przyrodni  ale brat to brat) zabił Kate , ich partnerkę, przyjaciółkę a może nawet kogoś więcej... .  Myślał, że jej nigdy nie polubi, a tu bum i jej w niej zakochany po uszy. A na dodatek jeśli to za mało że jest byłą zabójczynią to ma jeszcze ojca który ma nierówno pod sufitem i jest dyrektorem jednego z najniebezpieczniejszych miejsc znanych toniemu - mossadu. No już gożej być nie mogło. Rozmyślał by nad tym jeszcze pewnie z pół dnia ale w tym momencie zadzwonił budzik, który uświadomił toniemu że jeśli zaraz nie zacznie się zbierać to spóżni się do pracy. Znowu. A tego jego szef by mu nie darował. Znowu.
 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedziba ncis.
Toni wysiadł z windy i zobaczył że przy biurku siedzi tylko Tim który zawzięcie coś pisze na swoim komputerze.. Reszty nie było z jego zespołu. Gdy już dotarł a miejsce spytał tima:
-Hej, McPracuś, gdzie wszystkich wcieło?
-Gibbs i ziva wyszli na chwilę do pani dyrektor. Niedługo powinni wrócić.
Tony sie zastanowił. Co jego szef i ziva robią u pani dyrektor?
Nagle zobaczył ich wychodzących z windy. Ziva jak zwykle pięknie wyglądała, miała jeszcze rozpuszczone włosy tak ,jak to tony lubił najbardziej. A co do stroju to mogła by ubrać się kiedy w sukienkę. Tylko kilka razy w  życiu wiłdział ją ubraną w coś innego niż spodnie...
Nagle z myśleń wyrwał go głoś zivy.
-O czym tak myślisz?
-Eee... o tym że mcgiee nie wyciąga nosa z komputera.
-Aha.-odpowiedziała podejżliwie ziva
-Dość gadania bierzcie gnaty i w ,drogę martwy marynarz w rzece. - odezwał się nagle Gibbs
-Już szefie- krzyknął Anthony i biorąc swoje rzeczy pobiegł z resztą do windy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mieszkanie DiNozza
DiNozzo już od kilku godzin myślał and tym czy powinien pogadać z zivą o swoich uczuciach do niej czy tez zachowac je dla siebie. Nagle zadzwonił dzwonek do dzwi. Kiedy je otwożył zobaczył w nich ... zivę!
-O.. czećś co tu robisz?- spytał
-Tony musimy porozmawiać.
-Dobra, a o czym ?
-Bo wiesz ..- zaczęła niepewnie- dużo o tym myśla.łam i doszłam do wnoisku że musze ci o tym powiedzieć. Bo widzisz ja .. ja chyba się w tobie zakochałam . Wiem wiem to brzmi dziwnie ale...- niezdążyła skoćzyć bo nagle dinozzo ją pocałował. Ona to odwzajemniła .Całowali się tak przez jakiś czas ale po chwili poszli w stronę sypialni antoniego....
Nagle Tony obudził się cały zlany potem. Spojrzał na zegarek. 3:33. Zobaczywszy która jest godzina położył się z powrotem do łóżka. Zaraz czy to,że całowali się z zivą było snem, czy jawą ?

No to tyle, podobało się wam ?To moja pierwsza taka publiczna notatka więc nie wiem czy dobrze mi poszło. Swoje poprawki, komentarze i sugestie możecie pisać w komentarzach :)

wtorek, 1 stycznia 2013

ωρяσωα∂zєиιє

                        Witam was gorąco na moim blogu!!

Niektórzy nad pierwszą notatką myślą godzinami ( ;) ) ale ja piszę ją z marszu, to co mi wpadnie do głowy. Jak pewnie po nazwie mojego bloga można si.ę domyślić to blog o opowiadaniach agentów ncis. Ich przygody w większości będą zmyślone prze zemnie  Sama dużo czytam takich blogów co zainspirowało mnie do pisania tego.Mam nadzieję że was zaciekawi i będziecie często na niego wchodzić. Dziś jednak nic nie napiszę bo muszę się dużo uczyć ( mam 2 spr. i 2 kartkówki jeszcze w tym tygodniu) :((. Lec pierwszy post już w piątek !!! Zapraszam was do więc do czytania. 

                                                                        Buziaczki fanka ncis :)