Siedziba NCIS
Rano. Ziva i Tim wchodzili właśnie do biura rozmawiając o czym ale gdy podeszli do swoich biurek zobaczyli Toniego śpiącego przy swoim. Ziva uśmiechnęła się pod nosem, wyjęła z szuflady w biurku marker i zwinnym ruchem namalowała Toniemu wąsy i małą brodę. Tim cicho śmiał się pod nosem. Po kilku sekundach DiNozzo się przebudził bo Ziva z hukiem zamknęła półkę. Przetarł oczy ziewając i zobaczył, że Tim i Ziva się śmieją.
- O co chodzi ? -spytał zdziwiony - zaśliniłem się ?
- Nie, spójrz w lusterko- powiedzieli prawie jednocześnie David i McGee
Tony niewiele myśląc wyjął z szafki lusterko i się przejrzał
- Co wyście zrobili !? - krzyknął.
Ale nie zdążyli odpowiedzieć bo w tym momencie do biura wszedł Gibbs mówiąc
-DiNozzo ogoliłbyś się. Bierzcie rzeczy, był napad na
- Ale szefie to.. eh nieważne - powiedział zrezygnowany Tony, a reszta zaczęła się śmiać ( oprócz Gibbsa rzecz jasna ;D ) i wziąwszy swoje rzeczy podążyli do windy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bank w waszyngtonie
Kiedy agenci dojechali już na miejscu była już policja oraz Ducky . Gdy weszli do banku zobaczyli leżące na ziemi ciało jakiegoś mężczyzny.
- McGee dowiedz się kto to, ziva porozmawiaj z dyrektorem banku , DiNozzo zdjęcia - powiedział Gibbs i podszedł do ciała przy którym już siedział Ducky i Palmer.
- Co mu się stało? -spytał
- Dostał kulą w głowę. Śmierć na miejscu. Więcej mogę powiedzieć po sekcji ale w tym wypadku będzie ona raczej zbędna. - odpowiedział mu Ducky
W tym momencie podszedł do nich Tim i Tony
- Szefie mam identyfikację to Jon Flensburg ma 33 lata, pracownik w sklepie spożywczym, zwykły Amerykanin.
- Mam zdjęcia - dodał DiNozzo
-A gdzie Ziva? - spytał Gibbs
- Jestem - powiedziała Ziva podchodząc do nich. Dyrektor dał mi nagranie z kamer ochronnych. Po drodze spotkałam kobietę która pracuje w tym banku i powiedziała, że ok godzinę temu wszedł tu zamaskowany bandyta zaczął żądać pieniędzy ,a gdy mu odmówiła strzelił do tego pana i porwał 2 kobiety.
- Wracajmy do bazy obejrzeć nagranie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Biuro NCIS
- McGee masz nagranie ?- spytał Gibbs
- Tak już, razem z Abby poprawiliśmy jego jakość więc będzie bardziej czytelny- powiedział Tim i włączył nagranie.
Reszta agentów podeszła bliżej by je zobaczyć.
Było tak jak mówiła ta kobieta. Do banku wszedł zamaskowany facet krzyknął by dać całą kasę, ta kobieta mu odmówiła więc znienacka wyjął pistolet i strzelił do pierwszej lepszej osoby (którą w tym przypadku był Jon) i porwał 2 dziewczyny które też pracowały w tym banku i z pistoletem przyłożonym do jednej z nich do głowy udał się w stronę wyjścia.
- DiNozzo, dowiedz się czegoś więcej o tych kobietach, McGee ..
- Pójdę do Abby i spróbujemy zidentyfikować tego bandziora.
-A ja znajdę numer do tej kobiety z banku. Może coś na jeszcze powie - odezwała się Ziva
Po pewnym czasie...
- Szefie mam już dane tych kobiet- powiedział Tony - To Taila ma 20 lat, jest praktykantką w tym banku, oraz chodzi na studia ekonomiczne.- mówiąc to na wyświetlaczu pojawiło się jej zdjęcie. Ładna dziewczyna o długich, prostych, blond włosach i niebieskich oczach.
- Druga to Amber 26 letnia pracownica tego banku, wraz z narzeczonym przeprowadzili się 3 miesiące temu z Nowego Yorku do Waszyngtonu. Nagle przyszedł Tim.
- Mam niewyraźne zdjęcie zabójcy - powiedział i pokazał powiększone zdjęcie.
- To chyba Smith - odezwał się nieznajomy głos. Odwrócili się wszyscy i zobaczyli kobietę najwyżej na 28 lat o długich, brązowych i kręconych włosach.
- To z tobą rozmawiałam dziś rano, tak ? - spytała Ziva
- Tak, jestem Sarah.
- Znasz go? - tym razem pytanie padło z ust Toniego.
-Jeśli to ten mężczyzna o którym myślę to tak.
-A po co tu przyszłaś?
- Po pomoc. Dostałam SMS z wiadomością, że jeśli nie przyjadę z milionem dolarów do starego magazynu w 1,5 godziny to te dziewczyny co je porwał zginą - mówiła prawie płacząc- Mówił że podłożył tam bombę odliczającą czas.
-Kiedy dostałaś tego SMS ?
- Jakieś.. -spojrzała na zegarek - 30 minut temu.
-A wiesz gdzie to jest ?- spytał Gibbs.
-Tak.
-Więc jedziemy.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
40 minut później
Stary, opuszczony magazyn
- Bomba musi być w tym budynku- powiedziała Sarah.
- Dobrze na 3 wchodzimy - powiedział Gibbs- 1,2,3 teraz !
I w tym momencie 4 agentów wywarzając drzwi znalazło się u progu budynku. Przy końcu korytarza zobaczyli Amber przywiązaną do dużej rury. Cały zespól szybko podbiegł do niej i pomógł ja rozwiązać
- Kto to zrobił ? - zapytał Tony
- To Smith. Porwał też Tailę. Musicie ją znaleźć. Ten typ porwał nas obie z tego banku, ale mnie zostawił tutaj, ale Tailę zabrał gdzieś dalej -powiedziała
Gibbs kazał jej wracać do domu a sam ze swoimi agentami ruszyła dalej korytarzem. Starali się iść szybko ale zarazem ostrożnie. Nie wiedzieli co może na nich czekać lecz musieli też szybko znaleźć Tailę zanim coś jej się stanie.Nagle wychodząc zza rogu zobaczyli Taile leżącą nieprzytomną na ziemi z bombą przywiązaną o niej. Tim chciał po nią pójść ale zatrzymał go jego szef.
- Na pewno zamontował pułapki. Nie jest głupi. - powiedział i rzucił w stronę Dziewczyny kamień. Gdy kamień tylko się zatrzymał nad nim przeleciały noże które wyleciały ze ściany, a prze nim pojawił się basen pełen węgorzy elektrycznych.
- Najlepiej będzie jeśli przejdzie tylko jedna osoba i rozbroi bombę - zauważył Tim
- Ja to zrobię - powiedziała Ziva i nie czekając na odpowiedź ruszyła w stronę Taili. Zwinnymi kocimi ruchami ominęła pułapki i zaraz potem znalazła się obok niej. Szybko zaczęła rozrabiać bombę. Była on dość skomplikowana w budowie więc miała trochę z tym problemu.Tony i reszta z niepokojem patrzyli na migoczące cyferki na ładunku które dawały znać ze mają coraz mniej czas. 5,4,3,2 i w tym momencie zegar się zatrzymał, a Zva odetchnęła cicho z ulgą. Reszta zespołu też się uspokoiła . David wzięła Taile na plecy i z powrotem udała się do przyjaciół którzy już na nią czekali z uśmiechem na twarzy, że nic jej się nie stało.
- Wracajmy - powiedział Gibbs i wszyscy ( razem z Tailą która już się zbudziła ) wrócili do bazy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedziba NCIS
Gdy siedzieli przy swoich biurkach Abby podeszła do nich z szampanem i kieliszkami które postawiła na biurko Gibbsa i zaczęła do nich nalewać.
- A to z jakiej okazji? - spytał Tony
Nie wiecie? To nasza wspólna 400 sprawa którą rozwiązaliśmy wszyscy razem ! - Krzyknęła
Agenci nieco zaskoczeni podeszli do niej i wzięli kieliszki.
Nagle Ziva usłyszała, że dostała SMS wiec szybko podeszła do swojego biurka i już chciała wyjąć z szuflady komórkę gdy zobaczyła że na dnie szuflady leży jakaś kartka. Wzięła ją i przeczytała w myślach:
" Brawo udało ci się rozbroić bombę ale to jeszcze nie koniec.... " . Ziva szybko schowała kartkę do kieszeni i wróciła do znajomych, powtarzając sobie w myślach te słowa i zastanawiając się co one mają znaczyć...
Następna część będzie nie wcześniejszej niż w sobotę. Za wszystkie błędy które mogą pojawić się w tym tekście przepraszam gorąco, a w następnych częściach wszystko się wyjaśni.
:)
Rano. Ziva i Tim wchodzili właśnie do biura rozmawiając o czym ale gdy podeszli do swoich biurek zobaczyli Toniego śpiącego przy swoim. Ziva uśmiechnęła się pod nosem, wyjęła z szuflady w biurku marker i zwinnym ruchem namalowała Toniemu wąsy i małą brodę. Tim cicho śmiał się pod nosem. Po kilku sekundach DiNozzo się przebudził bo Ziva z hukiem zamknęła półkę. Przetarł oczy ziewając i zobaczył, że Tim i Ziva się śmieją.
- O co chodzi ? -spytał zdziwiony - zaśliniłem się ?
- Nie, spójrz w lusterko- powiedzieli prawie jednocześnie David i McGee
Tony niewiele myśląc wyjął z szafki lusterko i się przejrzał
- Co wyście zrobili !? - krzyknął.
Ale nie zdążyli odpowiedzieć bo w tym momencie do biura wszedł Gibbs mówiąc
-DiNozzo ogoliłbyś się. Bierzcie rzeczy, był napad na
- Ale szefie to.. eh nieważne - powiedział zrezygnowany Tony, a reszta zaczęła się śmiać ( oprócz Gibbsa rzecz jasna ;D ) i wziąwszy swoje rzeczy podążyli do windy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bank w waszyngtonie
Kiedy agenci dojechali już na miejscu była już policja oraz Ducky . Gdy weszli do banku zobaczyli leżące na ziemi ciało jakiegoś mężczyzny.
- McGee dowiedz się kto to, ziva porozmawiaj z dyrektorem banku , DiNozzo zdjęcia - powiedział Gibbs i podszedł do ciała przy którym już siedział Ducky i Palmer.
- Co mu się stało? -spytał
- Dostał kulą w głowę. Śmierć na miejscu. Więcej mogę powiedzieć po sekcji ale w tym wypadku będzie ona raczej zbędna. - odpowiedział mu Ducky
W tym momencie podszedł do nich Tim i Tony
- Szefie mam identyfikację to Jon Flensburg ma 33 lata, pracownik w sklepie spożywczym, zwykły Amerykanin.
- Mam zdjęcia - dodał DiNozzo
-A gdzie Ziva? - spytał Gibbs
- Jestem - powiedziała Ziva podchodząc do nich. Dyrektor dał mi nagranie z kamer ochronnych. Po drodze spotkałam kobietę która pracuje w tym banku i powiedziała, że ok godzinę temu wszedł tu zamaskowany bandyta zaczął żądać pieniędzy ,a gdy mu odmówiła strzelił do tego pana i porwał 2 kobiety.
- Wracajmy do bazy obejrzeć nagranie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Biuro NCIS
- McGee masz nagranie ?- spytał Gibbs
- Tak już, razem z Abby poprawiliśmy jego jakość więc będzie bardziej czytelny- powiedział Tim i włączył nagranie.
Reszta agentów podeszła bliżej by je zobaczyć.
Było tak jak mówiła ta kobieta. Do banku wszedł zamaskowany facet krzyknął by dać całą kasę, ta kobieta mu odmówiła więc znienacka wyjął pistolet i strzelił do pierwszej lepszej osoby (którą w tym przypadku był Jon) i porwał 2 dziewczyny które też pracowały w tym banku i z pistoletem przyłożonym do jednej z nich do głowy udał się w stronę wyjścia.
- DiNozzo, dowiedz się czegoś więcej o tych kobietach, McGee ..
- Pójdę do Abby i spróbujemy zidentyfikować tego bandziora.
-A ja znajdę numer do tej kobiety z banku. Może coś na jeszcze powie - odezwała się Ziva
Po pewnym czasie...
- Szefie mam już dane tych kobiet- powiedział Tony - To Taila ma 20 lat, jest praktykantką w tym banku, oraz chodzi na studia ekonomiczne.- mówiąc to na wyświetlaczu pojawiło się jej zdjęcie. Ładna dziewczyna o długich, prostych, blond włosach i niebieskich oczach.
- Druga to Amber 26 letnia pracownica tego banku, wraz z narzeczonym przeprowadzili się 3 miesiące temu z Nowego Yorku do Waszyngtonu. Nagle przyszedł Tim.
- Mam niewyraźne zdjęcie zabójcy - powiedział i pokazał powiększone zdjęcie.
- To chyba Smith - odezwał się nieznajomy głos. Odwrócili się wszyscy i zobaczyli kobietę najwyżej na 28 lat o długich, brązowych i kręconych włosach.
- To z tobą rozmawiałam dziś rano, tak ? - spytała Ziva
- Tak, jestem Sarah.
- Znasz go? - tym razem pytanie padło z ust Toniego.
-Jeśli to ten mężczyzna o którym myślę to tak.
-A po co tu przyszłaś?
- Po pomoc. Dostałam SMS z wiadomością, że jeśli nie przyjadę z milionem dolarów do starego magazynu w 1,5 godziny to te dziewczyny co je porwał zginą - mówiła prawie płacząc- Mówił że podłożył tam bombę odliczającą czas.
-Kiedy dostałaś tego SMS ?
- Jakieś.. -spojrzała na zegarek - 30 minut temu.
-A wiesz gdzie to jest ?- spytał Gibbs.
-Tak.
-Więc jedziemy.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
40 minut później
Stary, opuszczony magazyn
- Bomba musi być w tym budynku- powiedziała Sarah.
- Dobrze na 3 wchodzimy - powiedział Gibbs- 1,2,3 teraz !
I w tym momencie 4 agentów wywarzając drzwi znalazło się u progu budynku. Przy końcu korytarza zobaczyli Amber przywiązaną do dużej rury. Cały zespól szybko podbiegł do niej i pomógł ja rozwiązać
- Kto to zrobił ? - zapytał Tony
- To Smith. Porwał też Tailę. Musicie ją znaleźć. Ten typ porwał nas obie z tego banku, ale mnie zostawił tutaj, ale Tailę zabrał gdzieś dalej -powiedziała
Gibbs kazał jej wracać do domu a sam ze swoimi agentami ruszyła dalej korytarzem. Starali się iść szybko ale zarazem ostrożnie. Nie wiedzieli co może na nich czekać lecz musieli też szybko znaleźć Tailę zanim coś jej się stanie.Nagle wychodząc zza rogu zobaczyli Taile leżącą nieprzytomną na ziemi z bombą przywiązaną o niej. Tim chciał po nią pójść ale zatrzymał go jego szef.
- Na pewno zamontował pułapki. Nie jest głupi. - powiedział i rzucił w stronę Dziewczyny kamień. Gdy kamień tylko się zatrzymał nad nim przeleciały noże które wyleciały ze ściany, a prze nim pojawił się basen pełen węgorzy elektrycznych.
- Najlepiej będzie jeśli przejdzie tylko jedna osoba i rozbroi bombę - zauważył Tim
- Ja to zrobię - powiedziała Ziva i nie czekając na odpowiedź ruszyła w stronę Taili. Zwinnymi kocimi ruchami ominęła pułapki i zaraz potem znalazła się obok niej. Szybko zaczęła rozrabiać bombę. Była on dość skomplikowana w budowie więc miała trochę z tym problemu.Tony i reszta z niepokojem patrzyli na migoczące cyferki na ładunku które dawały znać ze mają coraz mniej czas. 5,4,3,2 i w tym momencie zegar się zatrzymał, a Zva odetchnęła cicho z ulgą. Reszta zespołu też się uspokoiła . David wzięła Taile na plecy i z powrotem udała się do przyjaciół którzy już na nią czekali z uśmiechem na twarzy, że nic jej się nie stało.
- Wracajmy - powiedział Gibbs i wszyscy ( razem z Tailą która już się zbudziła ) wrócili do bazy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedziba NCIS
Gdy siedzieli przy swoich biurkach Abby podeszła do nich z szampanem i kieliszkami które postawiła na biurko Gibbsa i zaczęła do nich nalewać.
- A to z jakiej okazji? - spytał Tony
Nie wiecie? To nasza wspólna 400 sprawa którą rozwiązaliśmy wszyscy razem ! - Krzyknęła
Agenci nieco zaskoczeni podeszli do niej i wzięli kieliszki.
Nagle Ziva usłyszała, że dostała SMS wiec szybko podeszła do swojego biurka i już chciała wyjąć z szuflady komórkę gdy zobaczyła że na dnie szuflady leży jakaś kartka. Wzięła ją i przeczytała w myślach:
" Brawo udało ci się rozbroić bombę ale to jeszcze nie koniec.... " . Ziva szybko schowała kartkę do kieszeni i wróciła do znajomych, powtarzając sobie w myślach te słowa i zastanawiając się co one mają znaczyć...
Następna część będzie nie wcześniejszej niż w sobotę. Za wszystkie błędy które mogą pojawić się w tym tekście przepraszam gorąco, a w następnych częściach wszystko się wyjaśni.
:)
Witam wszystkich. Z powodów technicznych ( czytaj: mój komputer to złom) nie mogę dodać nowego rozdziału. A bardziej po polsku mam zepsuty komputer i nie mam jak napisać tego opowiadania ale już niedługo może uda mi się wrzucić rozdział :)
OdpowiedzUsuń