HEJKA!!!
Na początku chciałam was bardzo przeprosić, bo notatka miała być wczoraj, a jej nie dodałam. Mam nadzieję ,że mi wybaczycie i obiecuję, że w 99,9% już to się nie powtórzy ;) A więc zapraszam do czytania.
"CZY TO SEN ,CZY TEŻ JAWA ?"
Tony leżał na swoim łóżku i patrząc w sufit rozmyślał nad czymś.Tak on Anthony DiNozzo spędził chyba jedyną noc w życiu SAM. Jednak mało go to obchodziło bo miał większe problemy ,a raczej problem. Zakochał się. Ale jak na jego przystało nie w byle kim tylko... w samej Zivie David. Nie miał pojęcia jak to się stało. Przecież na początku jak pojawiła się tu w ncis ,nikt jej nie ufał. Przecież jej brat (co prawda przyrodni ale brat to brat) zabił Kate , ich partnerkę, przyjaciółkę a może nawet kogoś więcej... . Myślał, że jej nigdy nie polubi, a tu bum i jej w niej zakochany po uszy. A na dodatek jeśli to za mało że jest byłą zabójczynią to ma jeszcze ojca który ma nierówno pod sufitem i jest dyrektorem jednego z najniebezpieczniejszych miejsc znanych toniemu - mossadu. No już gożej być nie mogło. Rozmyślał by nad tym jeszcze pewnie z pół dnia ale w tym momencie zadzwonił budzik, który uświadomił toniemu że jeśli zaraz nie zacznie się zbierać to spóżni się do pracy. Znowu. A tego jego szef by mu nie darował. Znowu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedziba ncis.
Toni wysiadł z windy i zobaczył że przy biurku siedzi tylko Tim który zawzięcie coś pisze na swoim komputerze.. Reszty nie było z jego zespołu. Gdy już dotarł a miejsce spytał tima:
-Hej, McPracuś, gdzie wszystkich wcieło?
-Gibbs i ziva wyszli na chwilę do pani dyrektor. Niedługo powinni wrócić.
Tony sie zastanowił. Co jego szef i ziva robią u pani dyrektor?
Nagle zobaczył ich wychodzących z windy. Ziva jak zwykle pięknie wyglądała, miała jeszcze rozpuszczone włosy tak ,jak to tony lubił najbardziej. A co do stroju to mogła by ubrać się kiedy w sukienkę. Tylko kilka razy w życiu wiłdział ją ubraną w coś innego niż spodnie...
Nagle z myśleń wyrwał go głoś zivy.
-O czym tak myślisz?
-Eee... o tym że mcgiee nie wyciąga nosa z komputera.
-Aha.-odpowiedziała podejżliwie ziva
-Dość gadania bierzcie gnaty i w ,drogę martwy marynarz w rzece. - odezwał się nagle Gibbs
-Już szefie- krzyknął Anthony i biorąc swoje rzeczy pobiegł z resztą do windy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mieszkanie DiNozza
DiNozzo już od kilku godzin myślał and tym czy powinien pogadać z zivą o swoich uczuciach do niej czy tez zachowac je dla siebie. Nagle zadzwonił dzwonek do dzwi. Kiedy je otwożył zobaczył w nich ... zivę!
-O.. czećś co tu robisz?- spytał
-Tony musimy porozmawiać.
-Dobra, a o czym ?
-Bo wiesz ..- zaczęła niepewnie- dużo o tym myśla.łam i doszłam do wnoisku że musze ci o tym powiedzieć. Bo widzisz ja .. ja chyba się w tobie zakochałam . Wiem wiem to brzmi dziwnie ale...- niezdążyła skoćzyć bo nagle dinozzo ją pocałował. Ona to odwzajemniła .Całowali się tak przez jakiś czas ale po chwili poszli w stronę sypialni antoniego....
Nagle Tony obudził się cały zlany potem. Spojrzał na zegarek. 3:33. Zobaczywszy która jest godzina położył się z powrotem do łóżka. Zaraz czy to,że całowali się z zivą było snem, czy jawą ?
No to tyle, podobało się wam ?To moja pierwsza taka publiczna notatka więc nie wiem czy dobrze mi poszło. Swoje poprawki, komentarze i sugestie możecie pisać w komentarzach :)
Świetny początek ! Zaraz dodaje do zakładek blog i będę nękać o nowe rozdziały :D O ja zła :D Fabuła zapowiada się nieźle, jedyne co przykuwa moją uwagę to błędy np " toniemu" i mossad z małych liter :) Poprawnie będzie " Tonemu" :) Nie, żeby mi to jakoś za specjalnie przeszkadzało, czy coś :D Tylko taka mała wskazówka na przyszłość kochana :)
OdpowiedzUsuńdzięki za komentarz :) i obiecuję w następnych opowiadaniach poprawić błędy ;)
OdpowiedzUsuńJutro nowy rozdział !! :)
Usuń